Finansowanie dla jednoosobowej działalności i dla spółek
Jednoosobowa działalność i spółka to dla banku dwie różne analizy, nawet jeśli produkt nazywa się tak samo. Przy JDG oceniana jest przede wszystkim osoba przedsiębiorcy: dochód z działalności, majątek, zobowiązania prywatne i historia w BIK. Przedsiębiorca odpowiada całym majątkiem osobistym, więc kredyt firmowy realnie obciąża też zdolność na przyszły kredyt hipoteczny.
Spółka cywilna nie jest odrębnym przedsiębiorcą: w rejestrze figurują wspólnicy i to oni łącznie są stroną umowy kredytu, odpowiadając za zobowiązanie solidarnie. Spółka cywilna i jawna rozliczają podatek dochodowy przez wspólników, dlatego bank łączy dane firmy z rocznymi zeznaniami poszczególnych osób. W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością i komandytowej liczy się bilans, rachunek zysków i strat oraz struktura właścicielska, ale w praktyce bank i tak najczęściej prosi o poręczenie: w spółce z o.o. wspólników lub członków zarządu, a w komandytowej komplementariusza, a jeżeli komplementariuszem jest spółka z o.o., również członków jej zarządu.
Zanim zaczniemy szukać banku, zadajemy dwa pytania: na co konkretnie idą pieniądze i kiedy wracają do firmy. Finansowanie zapasu, który sprzedasz w trzy miesiące, ma inną konstrukcję niż zakup hali na piętnaście lat. Dopasowanie produktu do cyklu gotówkowego jest ważniejsze niż różnica kilku dziesiątych punktu w marży.
Jednoosobowa działalność
Szybsza ścieżka i mniej dokumentów, ale bank patrzy również na prywatne zobowiązania właściciela i jego historię kredytową.
Spółka cywilna i jawna
Analiza obejmuje firmę oraz wszystkich wspólników, łącznie z ich indywidualnymi rozliczeniami podatkowymi. W spółce cywilnej kredytobiorcami są wspólnicy łącznie, bo sama spółka nie ma statusu przedsiębiorcy.
Spółka z o.o. i komandytowa
Podstawą jest sprawozdanie finansowe za ostatnie lata obrotowe, a zabezpieczeniem najczęściej poręczenie wspólników, zarządu albo komplementariusza spółki komandytowej.